Tragiczne konsekwencje ludzkiej pychy są ukazane w bajce Szczur i kot, w której poeta zastosował konwencje maski. Postaci zwierzęce – szczur i kot- są tu maskami konwencjonalnymi, narzucającymi odpowiednie skojarzenia: zarozumialstwa (szczur) oraz sprytu i drapieżności (kot). Ten pierwszy opowiada wszem i wobec o własnej doskonałości, ten drugi skrzętnie wykorzystuje moment nieuwagi i dopada szczura. Morał, jaki wynika z lektury tego utworu, jest oczywisty: w życiu każdy powinien kierować się skromnością i pokorą, ponieważ nigdy nie jest się tak silnym, aby nie trafić na mocniejszego. Pycha i wywyższanie się nad innymi prowadzi do bardzo bolesnych rozczarowań. Tak dzieje się również w bajce Kruk i lis, rozpoczynającej się od morału: „Bywa często zwiedzionym, kto lubi być chwalonym”. Ciąg dalszy utworu jest ilustracją powyższego pouczenia. Oto do siedzącego na gałęzi i trzymającego w dziobie wielki kawał sera kruka podchodzi lis. Ma wielką ochotę na ser, zachęca więc kruka, by mu coś zaśpiewał. Zarozumiały kruk otwiera dziób i przysmak wpada w łapy lisa. Bajka stanowi alegoryczne przedstawienie dwóch postaw: próżności połączonej z zarozumiałością i brakiem samokrytycyzmu (kruk) oraz przebiegłości i przewrotności (lis).

Rozległo się głośne tupanie. Z jaskini wylazł wielki bladozielony smok, otworzył paszczę i…
-Stój!- krzyknął Kuba. –Nie widzisz, że jestem ciężko strawny?
-Co Ty mówisz? –zdziwił się smok.
Brzuchodrap wyglądał groźnie, ale należał do smoków o bardzo małym rozumku.
-Spójrz tylko na siebie – powiedział Kuba. – Masz okropny kolor łusek! Masz worki pod oczami! I strasznie kopcisz!
Brzuchodrap powąchał czarny dym, który wylatywał mu z paszczy, i prychnął z obrzydzeniem.

-Pfuj! – powiedział. – To prawda, udusić się można.
-Nie wiedziałeś, że dzieci są ciężko strawne? –zdziwił się Kuba.
-Ona też? –smok kiwnął głową w stronę Ani, która właśnie wyszła z jaskini.
-Oczywiście!- powiedział Kuba. – Ale nie martw się, Anka i ja nauczymy Cię jeść zdrowe jedzenie, Zaczniemy od pomidorów.
Smok ostrożnie wziął do paszczy czerwony plasterek i skrzywił się, jakby to była cytryna.
-Zaraz zwymiotuje – wymamrotał.
-Przestań zachowywać się jak dzidziuś! – oburzył się Kuba. –Ma cię zaprowadzić do żłobka?
-Nie chcesz być zdrowy? – zdziwiła się Ania.
Brzuchodrap zawstydził się i połknął pomidor.
Od tej pory smok zupełnie się zmienił. Już po dwóch tygodniach umiał jeść wszystkie warzywa, owoce i kotleciki rybne. Całkiem przestał kopcić, a kiedy nadeszła zima, zamieszkał w przedszkolnej kuchni. Na jego gorącym brzuchu panie rozgrzewały dzieciom zupę.
A kiedy przychodzi wielki mróz, Brzuchodrap chucha na kaloryfery.
To dlatego są gorące przez cały dzień!

 

Bajka o Kubie i smoku brzuchodrapie

Dawno, dawno temu był sobie rycerz Kuba. Miał dopiero pięć lat, więc chodził do drugiej grupy rycerskiego przedszkola.
Pewnego dnia trochę się spóźnił. Kiedy wszedł na salę, wszyscy siedzieli już przy śniadaniu. Brakowało tylko Ani Łokietek.

-A gdzie jest moja przyjaciółka? – spytał Kuba.
Pani zakryła twarz rękami i powiedziałam, że Anię porwał smok, który mieszka w ciemnej jaskini, za szopą z narzędziami.
Nikt nie miał odwagi tam pójść! Ten smok był naprawdę przerażający, a nazywał się Brzuchodrap.
-Ja uratuję Anię łokietek! – postanowił Kuba.
Wszyscy bardzo się ucieszyli i zaczęli proponować mu broń: miecze, pistolety…
-O nie, dziękuję! – powiedział chłopiec. – Poproszę tylko o oswojacz. To taki przyrząd do oswajania smoków!
Pani nigdy nie słyszała o czymś takim. Obiegła kilka najbliższych sklepów, ale wszędzie jej mówiono:
-Bardzo nam przykro. Nie mamy oswaja czy. Może w następnym tygodniu…
-Trudno – powiedział Kuba. Wezmę pomidor.
Włożył do kieszeni duży czerwony pomidor i wyruszył w drogę. Za szopą z narzędziami było ciemno i ponoru. Kuba poszedł do jaskini.
-Ho-ho-ho ! – ZAWOŁAŁ
Każdy przedszkolak wie, że Ho-ho-ho to najgroźniejszy rycerski okrzyk.

Dewotka

Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła

Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.

Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,

Mówiąc właśnie te słowa: „… i odpuść nam winy,

Jako my odpuszczamy” – biła bez litości.

Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności.

Bajka ta to klasyczny utwór, który wpisał się już w znak rozpoznawczy Krasickiego. W utworze tym jest łatwo dostrzegalny morał dotyczący sztucznej i niezgodnej z zasadami wiary. W bajce tej kobieta, która gorliwie wierzy w Boga i zapewne uznaje się za jego prawdziwą wyznawczyni. Prosząc o łaskę i odpuszczenie grzechów przez Boga, powołuje się na jej własną litość i zdolność do wybaczania, jednocześnie karcąc swoją służebnice za popełnione błędy.

Szczur i kot

„Mnie to kadzą” – rzekł hardzie do swego rodzeństwa
Siedząc szczur na ołtarzu podczas nabożeństwa.
Wtem, gdy się dymem kadzidł zbytecznych zakrztusił,
Wpadł kot z boku na niego, porwał i udusił.

Jest to jedna z najlepiej znanych bajek Ignacego Krasickiego. Autor ten za pomocą upersonifikowanych przedstawicieli świata zwierząt chciał przekazać czytelnikom pewne krótkie i z pozoru banalne prawdy. I tak tutaj, zadufany w sobie i uniesiony pychą szczur zapomniał o naturalnym zagrożeniu jakim dla niego jest kot, przez co poniósł śmierć. Tak jest też wśród ludzi, kiedy to nieuważni i pyszni ludzie zapominają o oczywistych zagrożeniach.

Bajki, omówienie.

Dewotce służebnica w czemsiś przewiniła,
Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła;
Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
Mówiąc właśnie te słowa: ? i odpuść nam winy,
Jako my odpuszczamy?, biła bez litości.
Uchowaj, Panie Boże! takiej pobożności.

Fałszywą pobożność demaskuje w bajce Dewotka, w której główna bohaterka potrafi jednocześnie odmawiać słowa modlitwy („…i odpuść nam winy, jako my odpuszczamy” i bez litości bić swoją służącą. Wokoło pełno jest ludzi żyjących w religijnej obsłudze, w zakłamaniu i fałszu moralnym.

 

Chorobliwe skąpstwo ukazuje w bajce Skąpiec. Bohater chciał się powiesić, ale żal mu było dwóch groszy na powróz. Usiłował więc ukraść sznur, na czym został przyłapany. Teraz, oszukując kary (a skazano go na śmierć), potrafi cieszyć się z faktu, że skoro zostanie powieszony, to zaoszczędzi pieniądze.

?Jagnię i wilcy? ? bajka o prawie silniejszego

Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie.

Dwóch wilków jedno w lesie nadybali jagnię;

Już go mieli rozerwać; rzekło: ?Jakim prawem??

?Smacznyś, słaby i w lesie!? ? Zjedli niezabawem.

WYSTĘPUJE:

Promythion ? morał na początku,

Alegoria: jagnię ? słabość, wilk ? przemoc

FABUŁA: dramatyczna

Morał Krasicki zawarł już w pierwszym wersie bajki, a kolejne trzy są tylko i wyłącznie jego potwierdzeniem. Świat kieruje się prawem silniejszego, co jest zauważalne na co dzień. Bajke można interpretować w sposób uniwersalny, czyli zwierzęta to typy ludzi, słaby i silny ? no i opisuje relacje między nimi. Druga interpretacja wiąże się z czasami , w których żył Krasicki i hipotetycznie, jagnię to Rzeczpospolita, która zostaje zjedzona przez Rosję i Prusy, tu wilki. Ignacy Krasicki lubił w swoich bajkach ukrywać poglądy na temat tego co działo się za jego czasów, czyli wojny, rozbiory itd.

 

 

Bajka jako gatunek literacki

Bajka jako gatunek literacki

Za pierwszego twórcę bajek uchodził legendarny Ezop, żyjący w VI w. p.n.e. niewolnik, pochodzący z Frygii lub Tracji. Nie mogąc mówić o pewnych rzeczach wprost, posługiwał się ponoć językiem pełnym alegorii i symboli, piętnując 0 pod postaciami zwierzęcymi- ludzkie wady charakteru.
Współcześnie bajką nazywamy utwór epicki niewielkiej objętości, mający charakter dydaktyczno-moralizatorski, czyli realizujący podwójne założenie: po pierwsze mający bawić czytelnika, po drugie ? czegoś go nauczyć, przekazać jakąś prawdę uniwersalną o otaczającym świecie. W typowej bajce spostrzeżenie natury etycznej zilustrowane jest najczęściej odpowiednim przykładem- często alegorycznym, przy wykorzystaniu tzw. konwencji maski, zwłaszcza maski zwierzęcej. Konwencja maski polega na ukazaniu pod postaciami zwierząt ludzi, ich cech charakterologicznych, najczęściej zaś wad, słabości, głupoty. Charakterystyczną cecha maski zwierzęcej jest jej konwencjonalność, co oznacza, że każde z pojawiających się w bajce zwierząt oznacza jakąś stała cechę charakteru np. lis- chytry, zając ? tchórz itp.

 

satyry Krasickiego

3 satyry Ignacego Krasickiego

O satyrach Krasickiego można powiedzieć, że stanowią swego rodzaju dopełnienie tematyczne i problemowe bajek. I rzeczywiście, podobnie jak w krótkich, alegorycznych obrazkach, tak w dłuższych , rozbudowanych satyrach , poeta ośmiesza, krytykuje, gani, wyśmiewa. Sporo ru kpiny z ludzkich wad charakterologicznych, sporo też smutnej zadumy nad cechami świadczącymi, że Polacy z wieku XVIII i współcześni niewiele się różnią od siebie, i to niestety pod względem przywar.
Dobrą ilustracją polskiej rzeczywistości jest satyra Świat zepsuty. Krasicki wykorzystał w niej znany chociażby z Przemian Owidiusza motyw porównania czasów minionych z współczesnymi. U Krasickiego, zgodnie zresztą z tradycją takich zestawień, lata minione uległy gloryfikacji, idealizacji, zostały przedstawione jako wzorzec dla współcześnie żyjącychq. Wnioski, wynikające z lektury utworu, nie napawają optymizmem- w Rzeczypospolitej dzieje się coraz gorzej, dewaluacji i zapomnieniu uległy wartości, jakimi kierowali się w swym zyciu i postępowaniu przodkowie. Poeta daje temu wyraz w dramatycznych pytaniach retorycznych. Np. Gdzieżeś, cnoto?

Bajki zaliczamy do literatury dydaktycznej, czyli takiej, która powinna przekazywać czytelnikom użyteczne prawdy i wiadomości, zalecenia i przestrogi moralne, wreszcie wskazówki postępowania. Zadaniem utworów realizujących cele jest wskazywanie ideałów i wzorców godnych naśladowania, modeli życia godziwego, pouczeń ideologicznych i etycznych. Czytelnik nie powinien mieć żadnych wątpliwości odnośnie tego, czy wskazywany przykład jest pozytywny czy negatywny, dlatego tworzący w nurcie literatury dydaktycznej często sięgają po wyraźne i sugestywne obrazy, mające już same w sobie stanowić przestrogę dla odbiorcy. Ze względu na swą krótką i wyrazista formę, przystępną treść oraz obecność morału, bajka stanowi doskonały nośnik treści dydaktycznych.

Wśród licznych bajek Ignacego Krasickiego warto zwrócić uwagę na kilka, w których dydaktyzm widoczny jest najwyraźniej. Oto bajka Kulawy i ślepy, w której dwaj pomagający sobie nawzajem kalecy postanawiają zamienić się rolami. Teraz drogę wskazuje ślepiec, co ?jak łatwo przewidzieć- kończy się dla obu tragicznie. Czytelnik otrzymuje czytelne przesłanie w zamykającej utwór poincie: ?I ten winien, co kijem bezpieczeństwo mierzył, i ten co bezpieczeństwa głupiemu zawierzył.?